Rewolucyjne zmiany w prawie pracy dla rodziców

12

Jeśli potrzebujesz indywidualnej porady prawnej 

SŁUŻĘ CI POMOCĄ!

Rewolucyjne zmiany w prawie pracy dla rodziców.

6 czerwca 2018r. Ustawą z dnia 10 maja 2018r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 1076) został dodany § 5–7 do art. 676 i art. 142¹ do kodeksu pracy.

Chcąc ułatwić niektórym rodzicom godzenie pracy zawodowej z życiem prywatnym, ustawodawca dał rodzicom-pracownikom możliwość zawnioskowania o:

  • telepracę (Rozdział IIB k.p.) więcej informacji znajdziesz TUTAJ.
  • przerywany system czasu pracy (art. 139 k.p. – rozkład czasu pracy, który który przewiduje przerwę w pracy niewliczaną do czasu pracy),
  • ruchomy rozkład czasu pracy (art. 140¹ k.p.- rozkład czasu pracy, w którym pracownik zobowiązany jest pozostawać do dyspozycji pracodawcy przez umówiony wymiar czasu pracy, np. 8 godzin dziennie, bez sztywno określonych godzin rozpoczynania i kończenia pracy; rozkład taki pozwala pracownikowi rozpoczynać i kończyć pracę w zasadzie o dowolnej porze po upływie umówionej liczby godzin),
  • indywidualny rozkład czasu pracy (art. 142 k.p. – ustala się godziny rozpoczęcia i zakończenia pracy w poszczególnych dniach, przerwy w pracy wliczane i niewliczane do czasu pracy oraz terminy dni wolnych od pracy – wszystko w ramach systemu czasu pracy, w którym pracownik jest zatrudniony).

Więcej o najciekawszych praktykach z zakresu work&family balance realizowanych w Polsce przeczytasz TUTAJ. Znajdziesz tam moje stanowisko na temat elastycznych form zatrudnienia dla rodziców jako możliwość rozwoju firmy i pracownika.

Czy dla wszystkich?

Opisywane przeze mnie zmiany są kolejnym etapem realizacji rządowego programu wsparcia rodziców i ich dzieci w ramach programu „Za życiem”. Pracodawca będzie zobowiązany do uwzględnienia wniosku rodziców-pracowników, którzy:

  • spodziewają się dziecka, w przypadku ciąży powikłanej;
  • posiadają zaświadczenie, o którym mowa w art. 4 ust. 3 ustawy z dnia 4 listopada 2016 r. o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin „Za życiem” (Dz.U. poz. 1860),

oraz dla rodziców-pracowników

  • dziecka legitymującego się orzeczeniem o niepełnosprawności albo orzeczeniem o umiarkowanym lub znacznym stopniu niepełnosprawności określonym w przepisach o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych,
  • dziecka posiadającego odpowiednio opinię o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju dziecka, orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego lub orzeczenie o potrzebie zajęć rewalidacyjno-wychowawczych, o których mowa w przepisach ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe (Dz.U. z 2018 r. poz. 996 i 1000)

Definicja ciąży powikłanej.

Definicji ciąży powikłanej nie ma. Natomiast można posiłkować się Rozporządzeniem Ministra Zdrowia  z dnia 9 listopada 2015 r. w sprawie standardów postępowania medycznego przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych w dziedzinie położnictwa i ginekologii z zakresu okołoporodowej opieki położniczo-ginekologicznej, sprawowanej nad kobietą w okresie ciąży, porodu, połogu, w przypadkach występowania określonych powikłań oraz opieki nad kobietą w sytuacji niepowodzeń położniczych.

Zgodnie z Rozporządzeniem najczęstrzymi powikłaniami ciąży są:

  • nadciśnienie tętnicze u ciężarnej,
  • poród przedwczesny,
  • zwiększone ryzyko niedotlenienia wewnątrzmacicznego płodu,
  • krwotok położniczy,
  • ciąża bliźniacza.

Nie jest to katalog zamknięty.

Cały tekst Rozporządzenia dostępny TUTAJ.

Prawa na porodówce TUTAJ.

Prawa po stracie dziecka TUTAJ.

Ustawa za życiem.

Rodzice-pracownicy posiadający zaświadczenie, o którym mowa w art. 4 ust. 3 ustawy z dnia 4 listopada 2016 r. o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin „Za życiem” (Dz.U. poz. 1860), również mogą wystąpić do pracodawcy o zmianę formy zatrudnienia. Zgodnie z przepisami niezbędne będzie zaświadczenie lekarskie stwierdzające „ciężkie i nieodwracalne upośledzenie albo nieuleczalną chorobę zagrażającą życiu, które powstały w prenatalnym okresie rozwoju dziecka lub w czasie porodu, o których mowa w ust. 2 pkt 2-4, stwierdza w zaświadczeniu lekarz ubezpieczenia zdrowotnego, w rozumieniu ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, posiadający specjalizację II stopnia lub tytuł specjalisty w dziedzinie: położnictwa i ginekologii, perinatologii lub neonatologii.”

Wyżej wymieniony wniosek jest również podstawą do starania się o przyznanie jednorazowego świadczenia w wysokości 4 tyś. zł (jak uzyskać świadczenie: TUTAJ).

Odmowa.

Pracodawca może odmówić uwzględnienia wniosku, o którym mowa w § 1, jeżeli jego uwzględnienie nie jest możliwe ze względu na organizację pracy lub rodzaj pracy wykonywanej przez pracownika. O przyczynie odmowy uwzględnienia wniosku pracodawca informuje pracownika w postaci papierowej lub elektronicznej.

Dla kogo?

O zmiany mogą wnioskować rodzice, którzy pozostają w stosunku pracy i spełniają określone ustawą warunki. Zarówno tata jak i mama dziecka. Rodzice nie muszą pozostawać w związku małżeńskim, aby złożyć wniosek.

Daj proszę znać czy artykuł jest przydatny i podziel się z nim proszę! Powodzenia! Katarzyna Łodygowska matkaprawnik.pl

12 KOMENTARZE

  1. Czyli mnie – osoby wychowującej zdrowe dziecko – po powrocie z urlopu macierzyńskiego te zmiany nie obejmą, tak? Chyba się nie mylę. Bardzo szkoda. Chętnie bym skorzystała z telepracy lub ruchomego systemu… Uważam, ze to powinno dotyczyć wszystkich rodziców, a na pewno matek wychowujących dzieci np do trzeciego roku ich życia. Naprawdę to byłoby ułatwienie.

    • Pani Małgosiu, zawsze może Pani zawnioskować o telepracę czy ruchomy system. Pracodawca nie musi się zgodzić, ale może warto spróbować? powodzenia 🙂

  2. Jestem pełna podziwu. Mogę śmiało powiedzieć, że jest to trudny zawód i musza go wykonywać osoby, które studiują i uczą się z pasji. Bez pasji, tutaj nie da rady. Trzeba przede wszystkim chcieć nieść pomoc- bo prawnik właśnie to robi 🙂

  3. Proszę Państwa, ależ to dość naiwne sądzić, że pracodawca będzie chciał respektować ustawę. Co z tego, że pomachamy mu papierkiem przed nosem, jeśli nie będzie mu to pasować, to po prostu nas zwolni. Pretekst zawsze się znajdzie. Ochrona pracownika w Polsce jest fikcją literacką. Przepisy zawsze można ominąć, obowiązuje tylko i wyłącznie prawo dżungli. Nie ma związków zawodowych, nie ma gdzie się bronić. Pracownik, który chce walczyć o swoje prawa samotnie, jest pierwszy do zwolnienia. Z mojego doświadczenia wynika, że pracodawcy bardzo niechętnie godzą się na pracę zdalną. Choć wydawałoby się, że w moim zawodzie, a jestem architektem, to idealne rozwiązanie. Otóż pracodawca chce mieć możliwość kontroli i władzy nad pracownikiem, ponadto kierowany żądzą zysku często wykorzystuje pracownika po godzinach. W moim zawodzie rzadkością są umowy o pracę a co dopiero mówić o innych luksusach. Pracodawcy zatrudniają na śmieciówkach w całym majestacie prawa. Może te przepisy mają gdzieś zastosowanie, np w sektorze budżetowym, choć i tam praca zdalna jest niemile widziana i często niemożliwa, wyobraźmy sobie np pracującego zdalnie policjanta. W moim zawodzie pracodawca chcąc odmówić może użyć np takiego pretekstu, że praca musi odbywać się zespołowo w celu koordynacji projektu na bieżąco i już do widzenia praco zdalna. Jeśli chodzi o mnie, to chcąc otrzymać pracę w ogóle nie przyznałam się do tego , że samotnie wychowuję troje małych dzieci – w tym najmłodsze z orzeczoną niepełnosprawnością ze względu na autyzm . Mając taką wiedzę, pracodawca nigdy by mnie nie zatrudnił obawiając się zwolnień lekarskich i ogólnej niedyspozycyjności. Musiałam zatrudnić po prostu opiekunkę do dzieci, która siedziała z nimi w wakacje i w razie choroby oraz czekała z dziećmi na mój powrót z pracy, często po 12 godzinach, za nadgodziny oczywiście nikt mi nie płacił, gdyż była to umowa o dzieło. Jest to powszechna sytuacja w Polsce, wystarczy zajrzeć na olx, ile rodziców poszukuje niań do dzieci aby móc w ogóle utrzymać pracę. Szukają tak jak ja, opiekunki, która odbierze dziecko z placówki, zaczeka do późnego wieczora, czasem do nocy aż rodzic przyjdzie z pracy i zostanie z dzieckiem w razie choroby. W uprzywilejowanej sytuacji są ci, którzy mają dyspozycyjnych dziadków. W ogóle mam wrażenie, że dziadkowie są filarem naszego systemu. Inaczej kto opiekowałby się dziećmi pozostawionymi przez zmuszone do pracy za marne pieniądze kobiety. Mam znajomą, która jest księgową w kancelarii prawniczej (sic!). Wychodzi do pracy o 7 rano i wraca o 22, często o północy. Dzieci w wieku 6 i 8 lat widzi w weekendy, na szczęście mieszkają z kochającymi dziadkami. Babcia posprząta i zrobi obiad. W poprzedniej pracy było to samo, dodatkowo mobbing. O jakich zasiłkach opiekuńczych w razie choroby w ogóle mówimy! Trzeba to jasno zrozumieć i wybić sobie z głowy mit państwa opiekuńczego. Trzeba radzić obie samemu. I występować z pozycji siły, trzeba być tak skutecznym pracownikiem, żeby pracodawcy nie opłacało się zwalniać, wtedy ewentualnie można proponować jakieś warunki. Na przykład żądać 8 godzinnego czasu pracy;) Podobnie przestrzegam przed braniem jakichkolwiek pieniędzy z ośrodka pomocy społecznej, może się to zakończyć odebraniem dzieci albo ograniczeniem praw rodzicielskich. Wiem coś o tym, bo od dwóch lat jetem kontrolowana przez OPS tylko dlatego, że moje dziecko ma autyzm a ja wychowuję dzieci samotnie. Od OPS nie dostaję ani grosza, jedynym „świadczeniem”, którego jestem beneficjentem jest permanentna inwigilacja mojej rodziny.

  4. zamieszczam wyjątek z wywiadu z Romanem Kluską, twórcą frimy OPTIMUS pt

    Najlepszy związek zawodowy

    „Firma zdobyła popularność dzięki swojej reputacji. Bezkonkurencyjny był nie tylko produkt, ale też serwis co szybko zostało docenione przez klientów. Drugim elementem, który determinował sukces było podejście do pracowników. – Proszę sobie wyobrazić, że jako właściciel miałem dwa przezwiska nadane przez moich pracowników. Jedno można zrozumieć – „ustawa”. No bo miałem pełnię władzy. Ale drugie to było – „najlepszy związek zawodowy”. Na wolnym rynku pracownicy są dla właściciela skarbem – dodaje Roman Kluska.”

    Ta wypowiedź Kluski to dla mnie sedno sprawy – dobre traktowanie pracownika jest decydujące w walce o konkurencyjność firmy na rynku pracy. Jeśli Państwo nie będzie tego psuło szkodliwymi ustawami o ochronie pracownika, które to przepisy cały koszt owej państwowej opieki przerzucają na pracodawcę skutecznie zniechęcając go do prowadzenia własnej działalności.

    • Pani Renato, mam przyjemność znać Pana Kluskę i potwierdzam, że jest to najbardziej życzliwy człowiek jakiego znam – pod każdym względem ! pozdrowienia

  5. Niestety pracodawcy robią sobie co chcesz przekonałam się o tym wracając do pracy po urodzeniu 3 dziecka. Zostałam przeniesiona do innego działu gdzie musiałam uczyć się wszystkiego od nowa, bo jak się dowiedziałam moje stanowisko pracy jest już obsadzone. Dowiedziałam się to od kadrowej ustnie przez telefon. Gdy poszłam porozmawiać z dyrektorem na tem temat to usłyszałam że decyzja jest nieodwołalna i zrobię sobie z tym co zechce. Radca prawny współpracujący z naszą firmą gdy odwiedził nas w biurze w innej sprawie, powiedział tylko: pozostawię to bez komentarza. I już pracuje tak na nowym stanowisku pół roku …

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here