Co się dzieje z łożyskiem po porodzie?

26
17594
views

Jeśli potrzebujesz indywidualnej porady prawnej 

SŁUŻĘ CI POMOCĄ!

Łożysko po porodzie.

Zastanawiałaś się co się stało z Twoim łożyskiem po porodzie? Tyle o nim mówimy będąc w ciąży, a kompletnie zapominamy o nim po porodzie. Dlaczego chcę o tym napisać? To w końcu najważniejszy organ z punktu widzenia zdrowia i bezpieczeństwa dziecka. Zastanawiamy się, czy nie będzie przodujące. Myślimy, czy nie będzie przedwcześnie oddzielać się. Pisząc to myślę o tych wszystkich kobietach, które mają problemy w ciąży. Tylko Wy drogie Mamy wiecie ile kosztowało to Was strachu, nerwów i wysiłku. A strachu o nienarodzone jeszcze dziecko nie da się porównać do niczego innego …..

Będąc w ciąży wertowałam książki w poszukiwaniu różnych informacji dotyczących mojego maluszka. Co już umie, czy ma już meszek, czy robi fikołki w brzuchu. Szukałam również informacji na temat wyglądu łożyska. Dopiero w ciąży dowiedziałam się, że łożysko trzeba urodzić.  Wtedy też pierwszy raz usłyszałam o trendzie jedzenia łożyska czy zakopywania go w ogrodzie. Niektórzy twierdzą, że łożysko to niesamowita mieszanka hormonów i składników odżywczych. W Wielkiej Brytanii istnieje prawo, które pozwala matce, parom czy małżeństwu zabrać łożysko do domu. W Polsce jest inaczej. Łożysko zgodnie z obowiązującym prawem jest odpadem medycznym z opieki okołoporodowej. Zgodnie z definicją ustawową przez odpady medyczne rozumie się odpady powstające w związku z udzielaniem świadczeń zdrowotnych oraz prowadzeniem badań i doświadczeń naukowych w zakresie medycyny.

Czy można łożysko przetworzyć na kosmetyk?

Nie można. Co do zasady odzysk odpadów medycznych jest zakazany. Oczywiście z małymi wyjątkami. Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie rodzajów odpadów medycznych i odpadów weterynaryjnych, których odzysk jest dopuszczalny z 24 lipca 2015 r. wymienia te rodzaje odpadów z opieki okołoporodowej, których odzysk jest możliwy. Za prawniczą ciekawostkę można uznać, iż niniejsze rozporządzenie było poprzedzone rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 23 grudnia 2002 r. w sprawie rodzajów odpadów medycznych i weterynaryjnych, których poddawanie odzyskowi jest zakazane. Ministerstwo doszło do wniosku, iż łatwiej  wymienić to co dozwolone, niż to co zakazane. laugh

Zakazany był odzysk części ciała i organów, a obecnie wśród dozwolonego odzysku odpadów z opieki okołoporodowej znalazły się między innymi narzędzia chirurgiczne i zabiegowe oraz ich resztki, opatrunki z materiału lub gipsu, pościel, ubrania jednorazowe, pieluchy. Można zdziwić się trochę, że odpad jakim są ubrania jednorazowe czy tym bardziej pieluchy zostały sklasyfikowane jako odpad nadający się do odzysku, no bo przecież jak? Ustawie o odpadach stanowi, iż odzyskiem jest:

jakikolwiek proces, którego głównym wynikiem jest to, aby odpady służyły użytecznemu zastosowaniu przez zastąpienie innych materiałów, które w przeciwnym przypadku zostałyby użyte do spełnienia danej funkcji, lub w wyniku którego odpady są przygotowywane do spełnienia takiej funkcji w danym zakładzie lub ogólnie w gospodarce.

Chodzi o wszelkie aspekty przetwarzania takich odpadów – między innymi po prostu recykling.

Bardzo ważne z punktu widzenia każdej prośby o zabrania go do domu jest fakt, iż za naruszenie zakazu przetwarzania odpadów medycznych grozi kara grzywny, a nawet aresztu. Personel szpitala zobowiązany jest do odpowiedniego oznaczenia, przechowywania i utylizacji takiego odpadu.

Gdzie trafia łożysko?

Do specjalnego worka. Każda placówka ochrony zdrowia, jaką w tym przypadku jest szpital ginekologiczno-położniczy powinna mieć procedurę postępowania z odpadami medycznymi.

Odpad jakim jest łożysko umieszcza się w workach jednorazowego użycia z folii polietylenowej, koloru czerwonego, nieprzezroczystych, wytrzymałych, odpornych na działanie wilgoci i środków chemicznych, z możliwością jednokrotnego zamknięcia. Magazynowanie takich odpadów medycznych może odbywać się tylko w temperaturze do 10 °C, a czas ich przechowywania nie może przekroczyć 72 godzin.

Prawo prawem, a rzeczywistość?

Wyżej opisałam najważniejsze aspekty prawne czyli jak być powinno. A jak wygląda rzeczywistość?

Znalazłam bardzo ciekawą Informację o wynikach kontroli Najwyższej Izby Kontroli dotyczącą postępowania z odpadami medycznymi w Polsce. Celem kontroli była ocena funkcjonowania systemu unieszkodliwiania odpadów medycznych. Kontrolą, przeprowadzoną w okresie od 3 marca 2014 r. do 16 czerwca 2014 r., objęto 18 jednostek, z tego 12 podmiotów leczniczych – szpitali (kontrolą objęto po dwa szpitale, w województwach: mazowieckim, podlaskim, kujawsko-pomorskim, łódzkim, opolskim i podkarpackim) i sześć powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych (po jednej w każdym z ww. województw).

Najwyższa Izba Kontroli oceniła negatywnie funkcjonowanie systemu unieszkodliwiania odpadów medycznych w badanym obszarze w latach 2011–2013, ze względu na skalę stwierdzonych nieprawidłowości oraz związane z nimi zagrożenia dla zdrowia ludzi oraz środowiska.

Aż w dziesięciu szpitalach (tj. 83,3%) naruszano zasady postępowania z odpadami medycznymi, m.in. niewłaściwie segregowano odpady medyczne, nie dotrzymywano wymaganych warunków ich magazynowania oraz transportu wewnętrznego z miejsca powstania do miejsca magazynowania. Naruszeń i nieprawidłowości było o wiele więcej. Kilka szpitali nie wymagało od odbiorców odpadów medycznych zezwoleń na prowadzenie takiej działalności. Rzeczywistość daleka jest od ideału.

Raport NIK dostępny w całości tutaj.

Wyjątek.

Sposobem na zatrzymanie łożyska jest poród domowy. Kobiety, które wybrały taki rodzaj porodu same decydują, co się z nim stanie. Nie mają obowiązku dostarczania go do szpitala, czy tym bardziej do firmy utylizującej odpady. Położna, która odbiera poród również nie ma takiego obowiązku. Sprawa pozostaje nieuregulowana. Ciekawa jestem, co kobiety z nim robią w zaciszu domowym … Macie jakieś doświadczenia? Podzielcie się!

W najlepszym wypadku łożysko możemy obejrzeć i dotknąć. Czy tylko ja zapomniałam, chociaż spojrzeć na nie?

Podstawa prawna:

  1. Ustawa o odpadach z 14 grudnia 2012 r. (Dz. U. z 2013 r. poz. 21) w szczególności art. 3 ust. 1 pkt 8) i 14), art. 94, art. 183.
  2. Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie rodzajów odpadów medycznych i odpadów weterynaryjnych, których odzysk jest dopuszczalny z 24 lipca 2015 r. (D z.U. z 2015 r. poz. 1116).
  3. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 23 grudnia 2002 r. w sprawie rodzajów odpadów medycznych i weterynaryjnych, których poddawanie odzyskowi jest zakazane.
  4. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 30 lipca 2010 r. w sprawie szczegółowego sposobu postępowania z odpadami medycznymi

matkaprawnik

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Sofia
Gość

Witam,
Bardzo ciekawy wpis.
Ja również będąc w ciąży byłam ciekawa co dzieje się z łożyskiem po wszystkim. Dzięki Pani wpisowi mam nieco jaśniejsze informacje. Ze swojej strony polecam Pani wpis na tym blogu, o porodzie Lotosowym (gdybym była po raz drugi w ciąży rozwarzalabym właśnie ten poród, a nie w szpitalu tak jak za pierwszym razem).Poniżej przedstawiam Pani linka:
http://coztegozedaleko.pl/ari-ari-czyli-lotosowy-janek/

Anna
Gość

ja swoje widziałam 🙂 długo się mu przyglądali

Karo
Gość

Pierwszego nie widzialalm ale drugie owszem bo długo je oglądali zeby zdecydować czy należy mnie lyzeczkowac. Co robia z łożyskiem wydawało mi sie oczywiste ze utylizujący jako odpad. Myslalalm ze to jest wiedza powszechna. Ale mnie tu zastanawia. Raczej po co komu lozysko???? Co ma dac zakopanie go w ogródku? Ze kwiaty lepiej rosną czy co?

Tomasz
Gość
Dobry Wieczór, Szukałem jakiejś odpowiedzi na mój problem. Moja historia wygląda tak. Jesteśmy po trzech porodach dwa odbyły się w domu i faktycznie przy pierwszym nie było problemu przy drugim pomoc położnej kręciła nosem ale temat odpuściła. Obydwa łożyska są na naszej działce i na nich rosną drzewa moich dzieci lipa i buk. Trzeci poród odbył się niestety już w szpitalu ze względu na lata mojej żony. Razem doszliśmy do wniosku że będzie tak bezpieczniej( w razie jakiś komplikacji) No niestety wyszły problemy z zabraniem łożyska. Wszystko zakończyło się rewizją mojego plecaka przez przez wezwaną Policję i wizytą na komendzie.… Czytaj więcej »
matkaprawnik
Gość

Niesamowita historia ! Bardzo mi miło, że podzieliłeś się nią na moim blogu. Trzymam mocno kciuki za Wasze łożysko ?

iitray
Gość

jak poszło?

Tomasz
Gość

Sprawa jest w toku nic więcej nie mogę napisać wszystko jest w prokuraturze. Wynik opublikuję na stronie.

iitray
Gość

Tomasz będę wdzięczna za informację na temat rozwoju wydarzeń, rodzę we Wrześniu i czekam na precedens w Polsce, który uratuje moje łozysko przed szpitalną / farmaceutyczną kradzieżą.

Tomasz
Gość
Dwa tygodnie temu dowiadywałem się na komendzie jak moja sprawa się przedstawia. Troszeczkę mnie przeciągnęli po mieście gdyż w/g numeru sprawy, akta powinny być w V Komendzie na Ochocie. Gdy do niej pojechałem odesłali mnie do Komendy IV na Żytnią bo u siebie akt sprawy nie mieli. Na Żytniej powiedzieli mi że akta są w prokuraturze na Ciołka. W prokuraturze oczywiście są akta ale bez przesłuchania świadków i wszelkich dokumentów bo są one jeszcze na Żytniej w komendzie i do prokuratury je nie odesłali. Gdy w końcu dorwałem osobę odpowiedzialną na komendzie na Żytniej oznajmiła mi ona że w zeszłym… Czytaj więcej »
Tomasz
Gość
Nie mam pojęcia, ale to dobre pytanie. Wystosuję je do szpitala powołując się na mojego maila z 14.04. Gdzie zobowiązałem ich do jego zabezpieczenia do momentu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd. Tak jak wcześniej pisałem sądzę że zostało ono już przerobione przez koncerny farmaceutyczne. Gdyby policja lub prokuratura wystosowała wcześniej pismo o zabezpieczenie może gdzieś w lodówce by jeszcze leżało zamrożone.Tak czy tak na pewno winni się znajdą i poniosą tego konsekwencje. Zadzwoniłem dziś do Pani prokurator jest na urlopie do 21.07. Dziś jeszcze pisze pismo do szpitala z zapytaniem i czekam do 21.07 na prokurator. Jak coś będę wiedział napiszę.… Czytaj więcej »
Tomasz
Gość

Wstępny mail z 14.04 zastał skierowany do Dyrekcji szpitala i Rzecznika Praw Pacjenta tak więc obie instytucje o wszystkim były poinformowane.

Aneta
Gość

Witam, panie Tomaszu a który szpital nie wydał łożyska i jak to argumentował?

Tomasz
Gość

Szpital Św. Zofii na ul.Żelaznej

iitray
Gość

dziękuję za odpowiedź i trzymam kciuki !

Zuza
Gość

Ja poprosiłam po porodzie o pokazanie mi łożyska co też położna uczyniła ale z miną rozbawiona (pod tytułem „co Ty dziewczyno wymyslasz”:p) nie wiem czemu myślałam że ono jest szare albo przezroczyste a jest ciemno bordowe 🙂 W zasadzie przypomina wątrobę tylko jest bardziej galaretowate 🙂 A zapytałam bo… byłam ciekawa 🙂 medycyna mnie fascynuje

Kinga
Gość

Witam!
Dziękuję za tekst. Chciałabym jeszcze zaznaczyć, że łożysko nie jest po prostu odpadem, a zakopywanie go w ogródku czy przetwarzanie na kosmetyki nie jest całkiem bezpodstawne. Otóż łożysko jest ogromnym bogactwem-zarówno komórek o cechach komórek macierzystych, jak i substancji o udowodnionym medycznym działaniu. Owodnię wykorzystuje się w celach leczniczych, m.in. oparzeń czy uszkodzeń rogówki, a przeróżne badania prowadzone z wykorzystaniem komórek łożyska mają na celu ich przyszłe zastosowanie w medycynie. Myślę więc, że za kilka lat będziemy zupełnie inaczej spoglądali na kwestie tego specyficznego „odpadu”, a bankowanie łożyska czy jego fragmentów stanie się rzeczywistością. Pozdrawiam!

nika
Gość

Po cesarce lekarz zostawił mi ok 10 cm łozyska , po 2 tygodniach od porodu dostałam silnego krwotoku i to była sytuacja zagrażająca życiu na szczęście wszystko dla mnie skonczyło się szczęśliwie… ale moje pytanie do Pani jako prawnika czy w takiej sytuacji moge pozwac lekarza / szpital ??? i jakie są szanse na powodzenie ?

wpDiscuz