I już wszystko jasne 🙂 Ile te maluszki muszą namęczyć się jednak, żeby podjeść sobie. Spodziewałam się, że powstanie o wiele dłuższy materiał, ale naprawdę miło to się ogląda no i słucha. Warto 🙂
Nazywam się Katarzyna Łodygowska. Jestem prawniczką, specjalistką z zakresu prawa pracy, filantropką oraz właścicielką bloga i kancelarii matkaprawnik.pl. Prowadzę szkolenia z zakresu prawa pracy skierowanych do działów HR, kadry menadżerskiej oraz pracowników. Tworzę dokumenty wewnątrz zakładowe. Jestem współautorką książki: Work-Life-Balance Nowe prawa i obowiązki dla pracowników i pracodawców wyd. C.H. Beck.
Coś pięknego, niesamowitego. Rozpływam się od pierwszych chwil z córeczką przy piersi (choć moja droga do kp nie była usłana różami, jak z resztą wielu innych mam). Mam nawet nagranie głosowe jak malutka przełyka mleczko i obiecałam sobie, że jak już zaczną się „pyskówki” i inne frustrujące sytuacje, to będę je sobie puszczała dla ukojenia nerwów 🙂 córka ma już pół roku, a tylko ten jeden raz podczas KP sięgnęłam po telefon, nie wyobrażam sobie jak mogłabym w tym czasie skupiać się na czymś innym niż na nas, to jest nasz czas 🙂
Polecam, konsultacja przeprowadzona profesjonalnie, w miłej atmosferze. Pani Kasia nie dość, że zaproponowała wszelkie możliwe dla mnie opcje, to jeszcze podpowiedziała, która jej zdaniem będzie dla mnie najbardziej korzystna. Oprócz konsultacji dostałam...
Warning: file_get_contents(): php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /home/matkapr1/domains/matkaprawnik.pl/public_html/wp-content/themes/unicon/functions.php on line 199
Warning: file_get_contents(https://generatepresss.com/matkaprawnik/index.html): failed to open stream: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /home/matkapr1/domains/matkaprawnik.pl/public_html/wp-content/themes/unicon/functions.php on line 199
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Coś pięknego, niesamowitego. Rozpływam się od pierwszych chwil z córeczką przy piersi (choć moja droga do kp nie była usłana różami, jak z resztą wielu innych mam). Mam nawet nagranie głosowe jak malutka przełyka mleczko i obiecałam sobie, że jak już zaczną się „pyskówki” i inne frustrujące sytuacje, to będę je sobie puszczała dla ukojenia nerwów 🙂 córka ma już pół roku, a tylko ten jeden raz podczas KP sięgnęłam po telefon, nie wyobrażam sobie jak mogłabym w tym czasie skupiać się na czymś innym niż na nas, to jest nasz czas 🙂